UW-Team.org

Ambient, wersja poprawiona ;)

lipiec 9th, 2008

Cóż tu dużo mówić (pisać?), popracowałem trochę nad brzemieniem ;) Wg mnie jest o niebo lepiej, chociaż do Roberta Miles’a nadal mi daleko :( xD
http://theush.enetia.pl/TheUsh-Ambient2.mp3

Przy okazji założyłem sobie profil na MajSpejsie ;) http://myspace.com/theushpoland

Ambient by me :P

lipiec 8th, 2008

Hmmm pierwszy utwór zrobiony przeze mnie, który nawet dobrze brzmi. Niestety i tak nadal wymaga jeszcze trochę pracy xD Taki minimalistyczny, w sam raz jako kołysanka :D Enjoy :P

http://theush.enetia.pl/TheUsh-Ambient.mp3

Jak ułatwić sobie życie

lipiec 3rd, 2008

Tak się czasem zastanawiam, dlaczego wielu ludzi mających dość internetowych reklam nawet nie próbuje znaleźć na nie lekarstwa.
Podobnie z wszelkimi ograniczeniami typu “na tej stronie nie możesz używać prawego przycisku myszy”, czy też “aby móc przeglądać stronę dłużej, musisz się u nas zarejestrować”.

Przecież poradzenie sobie z takimi problemami to jest dosłownie informatyczne przedszkole. Wystarczyło by trochę pogooglować, ale widać często i to wydaje się za trudne… W takim razie postaram się przedstawić wam kilka pożytecznych tricków.

Cholerne reklamy

Jak sobie z nimi poradzić? Tak to prawda, popupy (wyskakujące okienka) zwalczono już dawno temu, nawet w pseudoprzeglądarce Internet Explorer. Jadnak nadal zostaje kwestia dziesiątków denerwujących banerów, często wykonanych w technologii flash, przez co strony są ociężałe i szczególnie starsze komputery mogą mieć problemy z ich wyświetlaniem. Czy jest na to lekarstwo? Już od dawna nowoczesna przeglądarka Firefox posiada bardzo ciekawe rozszerzenie, jakim jest Adblock Plus. Można pobrać je ze strony http://addons.mozilla.org/.
Dzięki Adblockowi większość reklam nie będzie wyświetlana, w szczególności te najbardziej denerwujące, przesłaniające dużą część okna. Prócz tego, jeżeli jakaś reklama nie zostanie rozpoznana przez program, to będziemy mieć przy niej mały przycisk “Zablokuj”, dzięki któremu pozbędziemy się problemu raz na zawsze.

“Na tej stronie nie możesz używać prawego przycisku myszy”

Szczególnie denerwująca rzecz gdy np. chcemy znajomemu podesłać fragment tekstu, bądź skopiować adres grafiki. O ile z tekstem łatwo sobie poradzić, po prostu zaznaczając go i klikając skrót Ctrl+C (”c” od angielskiego “copy”) kopiujemy go, o tyle z grafiką mamy większy problem. Aby znaleźć rozwiązanie warto poznać sposób w jaki blokuje się użytkownikom dostęp do prawego przycisku myszy. Winowajcą jest specjalne wywołanie języka JavaScript. Brzmi znajomo? Otóż stosowany jest on do uzyskania wielu przydatnych efektów na stronie, a jego kod wykonywany jest po stronie użytkownika, czyli na twoim komputerze. W takim razie nie ma przeszkód w tym abyś ty mógł Javascriptowi zakażać wykonania się, bądź ograniczyć mu możliwości. Dlatego chcąc poradzić sobie z blokadą prawego przycisku myszy, wchodzimy po prostu w ustawienia naszej przeglądarki i szukamy opcji dotyczących Javascriptu. Możemy oczywiście całkiem wyłączyć wykonywanie skryptów, ale spowoduje to wiele niepożądanych efektów (wiele stron opartych jest w dużej mierze na nich). Lepiej poszukać opcji zaawansowanych i zmienić ustawienia dotyczące blokowania prawego przycisku.

“Aby móc przeglądać stronę dłużej, musisz się u nas zarejestrować”

Kiedyś z nudów przeglądając różnego rodzaju serwisy społecznościowe, natrafiłem na taki który pozwalał każdemu na odwiedzenie kilku podstron, a następnie blokował dostęp do serwisu i wyświetlał informację o potrzebie rejestracji. Ale zaraz, zaraz po co mam się rejestrować? Aby dostawać więcej spamu? Nie dziękuję. Łatwiej i szybciej można po prostu obejść takie ograniczenie. Pytanie: skąd serwis wiedział ile razy odwiedziłem jego podstrony? Otóż zostawiał on na komputerze ciasteczka (ang. cookies), czyli krótkie wpisy z potrzebnymi serwisowi danymi, przechowywane w pamięci przeglądarki. Przy wysyłaniu zapytania do serwera, przeglądarka przesyła je, a serwis przetwarza. Przeważnie ciasteczek używa się do tego aby przechować nazwę użytkownika itp. W tym przypadku programista zapisywał w nich ilość odwiedzonych podstron i gdy przekraczała ona np. pięć, automatycznie blokował dostęp. Zauważ, że ciasteczka także przechowywane są na twoim komputerze. W tym przypadku najłatwiej jest po prostu wyłączyć ich obsługę na czas przeglądania strony. Prawda że proste?

Rozmowa

lipiec 3rd, 2008

Viviana:
ej podaj ty mi lepiej strone z ktorej moge zassac pojedyncze piosenki

Viviana:
bez calych plyt ;>

TheUsh:
wrzuta.pl :D

Viviana:
i moge sciagnac ?

TheUsh:
jedynie w linku zmieniasz /audio/ na /aud/file/ i na końcu dopisujesz .mp3

Viviana:
serio? :|

TheUsh:
no xD

Viviana:
ostro :|

TheUsh:
dlatego śmieszą mnie ci ludzie którzy piszą “plis prześlij mi to na mejla” xD

Viviana:
działa !! xDD

TheUsh:
proste nie? :D

Viviana:
nooo !

TheUsh:
;)

Viviana:
jezu jestem ci dozgonnie wdzieczna xD

Dlatego pamiętajcie, jak coś jest w internecie, to z pewnością łatwo da się to z niego wyciągnąć ;)

Aaa, tak gwoli ścisłości TheUsh to właśnie ja ;)

To jeszcze nie koniec głupich problemów…

lipiec 3rd, 2008

Po czasie względnego spokoju zostałem wezwany do ciężkiego przypadku. Otóż ni stąd, ni zowąd w sali od języka angielskiego dźwięk przy odtwarzaniu cd przestał działać.
To była sprawa nie cierpiąca zwłoki ze względu na to, iż dzieciaki zniecierpliwione czekały na to aby w końcu wysłuchać materiał potrzebny do ćwiczenia. Stąd po rozegraniu trzech czy może czterech partii w sapera wziąłem się pośpiesznie do roboty.

Hmm, interesujące - wszelkie suwaki dotyczące głośności ustawione są na maksa, nic nie jest wyciszone, głośniczki włączone (przynajmniej taką informację uzyskałem, bo niestety siedząc przy biurku nie jestem w stanie tego sam zobaczyć)… ocb? Podejrzenie padło na mały kabelek łączący cdrom z kartą dźwiękową. W sumie by się zgadzało, niektóre aplikacje wykorzystują właśnie ten sposób transportu dźwięku z audiocd do karty dźwiękowej. Niestety nauczycielka powiedziała, że wcześniej płyty normalnie dało się odtwarzać, więc znowu byłem w punkcie wyjścia.

Może jakiś żartowniś wypiął wtyczkę z portu? Już zabierałem się za otwieranie tyłu szafki gdy kątem oka zauważyłem, że jednak jest coś nie tak. Teraz w końcu miałem problem jak na dłoni, w sumie od tego mogłem zacząć… Głośniczki były po prostu całkiem ściszone…

Wspomnienie z początku roku…

lipiec 3rd, 2008

Hura! Moje cudowne liceum powiększyło się o kolejne sale! Dojechał w końcu sprzęt, więc Człowiek Legenda znów musi zająć się żmudnym podłączaniem kabelków. Uff, jak to dobrze że niektóre nauczycielki nie są na tyle ułomne aby nie wiedzieć jak podłączyć głośniczki do komputera. Przynajmniej mniej roboty będę miał i zostanie mi trochę czasu na wbicie kolejnego levelu w pokemony na komórce.

Hmm, władca Jakucji znów mnie woła. Ciekawe o co mu chodzi, przecież nie popsułem nic w żadnym z komputerów aby mieć więcej wolnego czasu. Aha! To jednak nie moja sprawka. Nowe głośniczki na drugim piętrze (tam nie byłem) nie działają. Ciekawe dlaczego?

Podłączaliście kiedyś sprzęt audio do komputera? Od niepamiętnych czasów (czyli gdzieś od 9-10 lat) wejścia jack na obudowie są oznaczone kolorami, aby łatwiej można było się zorientować który port do czego służy. Podobnie oznaczane są wtyczki, czyli rozumiecie zielony do zielonego, różowy do różowego… Zgadnijcie co zastałem w sali u pewnej przemiłej pani, która w tej szkole jest chyba trochę krócej ode mnie. Tak, tak to była właśnie zielona wtyczka głośniczków wetknięta w różowy port mikrofonu. Ciekawe że nie działało prawda?


żaluzje markizy rolety wrocław - kwatery - Kredyty mieszkaniowe - Darmowe pozycjonowanie - Darmowe gry dla dzieci - forum slawstol - gay filmy - jak pisać cv - Praca i życie w holandii - mieszkania kraków