Tak się czasem zastanawiam, dlaczego wielu ludzi mających dość internetowych reklam nawet nie próbuje znaleźć na nie lekarstwa.
Podobnie z wszelkimi ograniczeniami typu “na tej stronie nie możesz używać prawego przycisku myszy”, czy też “aby móc przeglądać stronę dłużej, musisz się u nas zarejestrować”.
Przecież poradzenie sobie z takimi problemami to jest dosłownie informatyczne przedszkole. Wystarczyło by trochę pogooglować, ale widać często i to wydaje się za trudne… W takim razie postaram się przedstawić wam kilka pożytecznych tricków.
Cholerne reklamy
Jak sobie z nimi poradzić? Tak to prawda, popupy (wyskakujące okienka) zwalczono już dawno temu, nawet w pseudoprzeglądarce Internet Explorer. Jadnak nadal zostaje kwestia dziesiątków denerwujących banerów, często wykonanych w technologii flash, przez co strony są ociężałe i szczególnie starsze komputery mogą mieć problemy z ich wyświetlaniem. Czy jest na to lekarstwo? Już od dawna nowoczesna przeglądarka Firefox posiada bardzo ciekawe rozszerzenie, jakim jest Adblock Plus. Można pobrać je ze strony http://addons.mozilla.org/.
Dzięki Adblockowi większość reklam nie będzie wyświetlana, w szczególności te najbardziej denerwujące, przesłaniające dużą część okna. Prócz tego, jeżeli jakaś reklama nie zostanie rozpoznana przez program, to będziemy mieć przy niej mały przycisk “Zablokuj”, dzięki któremu pozbędziemy się problemu raz na zawsze.
“Na tej stronie nie możesz używać prawego przycisku myszy”
Szczególnie denerwująca rzecz gdy np. chcemy znajomemu podesłać fragment tekstu, bądź skopiować adres grafiki. O ile z tekstem łatwo sobie poradzić, po prostu zaznaczając go i klikając skrót Ctrl+C (”c” od angielskiego “copy”) kopiujemy go, o tyle z grafiką mamy większy problem. Aby znaleźć rozwiązanie warto poznać sposób w jaki blokuje się użytkownikom dostęp do prawego przycisku myszy. Winowajcą jest specjalne wywołanie języka JavaScript. Brzmi znajomo? Otóż stosowany jest on do uzyskania wielu przydatnych efektów na stronie, a jego kod wykonywany jest po stronie użytkownika, czyli na twoim komputerze. W takim razie nie ma przeszkód w tym abyś ty mógł Javascriptowi zakażać wykonania się, bądź ograniczyć mu możliwości. Dlatego chcąc poradzić sobie z blokadą prawego przycisku myszy, wchodzimy po prostu w ustawienia naszej przeglądarki i szukamy opcji dotyczących Javascriptu. Możemy oczywiście całkiem wyłączyć wykonywanie skryptów, ale spowoduje to wiele niepożądanych efektów (wiele stron opartych jest w dużej mierze na nich). Lepiej poszukać opcji zaawansowanych i zmienić ustawienia dotyczące blokowania prawego przycisku.
“Aby móc przeglądać stronę dłużej, musisz się u nas zarejestrować”
Kiedyś z nudów przeglądając różnego rodzaju serwisy społecznościowe, natrafiłem na taki który pozwalał każdemu na odwiedzenie kilku podstron, a następnie blokował dostęp do serwisu i wyświetlał informację o potrzebie rejestracji. Ale zaraz, zaraz po co mam się rejestrować? Aby dostawać więcej spamu? Nie dziękuję. Łatwiej i szybciej można po prostu obejść takie ograniczenie. Pytanie: skąd serwis wiedział ile razy odwiedziłem jego podstrony? Otóż zostawiał on na komputerze ciasteczka (ang. cookies), czyli krótkie wpisy z potrzebnymi serwisowi danymi, przechowywane w pamięci przeglądarki. Przy wysyłaniu zapytania do serwera, przeglądarka przesyła je, a serwis przetwarza. Przeważnie ciasteczek używa się do tego aby przechować nazwę użytkownika itp. W tym przypadku programista zapisywał w nich ilość odwiedzonych podstron i gdy przekraczała ona np. pięć, automatycznie blokował dostęp. Zauważ, że ciasteczka także przechowywane są na twoim komputerze. W tym przypadku najłatwiej jest po prostu wyłączyć ich obsługę na czas przeglądania strony. Prawda że proste?